WYJŚCIE Z KONCEPCJI

Osobiście sądzę, że punktem wyjścia koncepcji organizacyj­nych powinny być te okoliczności, które jako dane powinien or­ganizator przyjąć za zmienne niezależne. Dane są z reguły koń­cowe cele, dla których powołano do życia organizowaną lub reorganizowaną instytucję, oraz niektóre techniczne elementy środków ich realizacji. Te zaś okoliczności determinują bezpo­średnio funkcjonowanie właśnie „dołowych” komórek organiza­cyjnych, a nie „górnych” organów zarządzania. Podobne stanowisko spotkałem ostatnio w książce, której terminolo­gia jest inna od naszej (organizowanie „oddolne” nazwano tam „synte­tycznym”, a „odgórne” — „analitycznym”), ale autorzy wypowiadają się za połączeniem obu stanowisk [Richards 1966, s. 194 i 195], Jak to nie­dawno przypomniał M. Bielski [1967, s. 39], zbliżone stanowisko zajmo­wał także — już przed ostatnią wojną — W. Baliński, który napisał na ten temat, co następuje: „Nieraz, zwłaszcza w granicach zakresu prac kie­rowników niższych i średnich stopni posuwać się wypada” (przy „two­rzeniu ustrojów” organizacyjnych) „wiele razy w obu kierunkach” („z gó­ry na dół” i „z dołu do góry”) [Baliński 1939, s. 61].

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.