NAWET W PRYMITYWNYCH SPOŁECZEŃSTWACH

Nawet w stosunkowo prymitywnych społeczeństwach, a tym bardziej w krajach wysoko rozwiniętych, człowiek nie mógłby żyć na znanym nam poziomie bytowania ludzkiego, gdyby nie należał do szeregu instytucji i nie korzystał z ich efektu organizacyjnego. Dlatego nie mają, moim zdaniem, słuszności ci spośród teore­tyków organizacji, którzy rozpatrując tzw. „decyzje o przystąpie­niu” (człowieka do instytucji) sądzą, że porównawczymi elemen­tami tej decyzji są z jednej strony po prostu cenność świadczenia człowieka dla instytucji, a z ęlrugiej — „wynagrodzenie” od niej spodziewane.G. March i H. A. Simon [March 1964, s. 139 i nast.] powołując się zresztą na H. A. Simona, Smithburga i Thompsona [Simon 1959b] i wcześ­niejszą książkę Simona [Simon 1959a] sądzą, że „każdy uczestnik tylko tak długo będzie należeć do organizacji” (w naszej terminologii — do zespołu wchodzącego w skład instytucji), „dopóki otrzymywana przezeń zachęta (wynagrodzenie) jest równa lub większa” (biorąc pod uwagę jego własną ocenę oraz możliwości wyboru innych alternatyw) „od wymaganego odeń wkładu” (świadczenia). Źródłem tej tezy jest pogląd Ch. Barnarda [Bar­nard 1958, s. 139], że „niezależnie od jego” (osobnika) „przeszłości i zobo­wiązań musi on być zachęcany , do współdziałania, bo w przeciwnym razie nie będzie współdziałania”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.