Category: Ludzie i zasoby

W WIELKIEJ INSTYTUCJI

W wielkiej instytucji bankowej można wyróżnić rozmaite jej przedziały: całość wielooddziałowego banku, poszczególne oddziały o szerszym zasięgu (np. wo­jewódzkie), podlegające im oddziały, które bezpośrednio stykają się z klientami, wydziały w tych oddziałach itp. Wszystko to jest łatwo dostrzegalne. Nie dostrzegamy jednak zwykle tego szcze­gólnego przedziału, jaki stanowi dany organ banku wraz ze swy­mi klientami. Nie zawsze jest rzeczą łatwą określić „wiązkę celów” do któ­rych zmierza bank jako instytucja. Dla uproszczenia przyjmij- my, że jednym z celów naczelnych jest w naszym przypadku obsługa klientów w zakresie rozliczeń pieniężnych. Jeżeli zapy­tamy, czyje działania współprzyczyniają się do osiągania tego celu, to jest jasne, że nie tylko ważne jest tu, co robią urzędnicy banku, lecz także to, co i jak robią jego klienci zwykle reprezen­towani przez swych pracowników.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

SKRAJNY PRZYKŁAD

Nawet gdyby nie brać pod uwagę przypadku tak skrajnego, jak przytoczony przed chwilą, jasne jest, że jeśli klient wpłaca­jąc do banku jakąś kwotę nie określi poprawnie konta, na które należy ją zapisać, lub dając polecenie przekazu błędnie wskaże adresata, to cel banku — obsługa klientów — nie będzie w tym szczególe osiągnięty.Ostatni przykład wybrałem jednak umyślnie tak, by możli­wie jasno pokazać, że sprawa ma także inny jeszcze aspekt. Jeśli rdzeń banku (jego personel) zapomni, że na instytucję realizu­jącą swój cel składa się nie tylko on sam, lecz zawsze łącznie z kręgiem zewnętrznym (klientami), to cel nie będzie osiągnięty w tym stopniu, w jakim można by go było osiągnąć pamiętając tym, że nie „nos dla tabakiery, lecz tabakiera dla nosa”. Związek z bankiem przedstawicieli klientów lub dostawców odbiorców jest o wiele luźniejszy niż związek studentów ze szkołą wyższą albo pacjentów ze szpitalem lub więźniów z za­kładem penitencjarnym.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

PRZEDSTAWICIELE KLIENTÓW

Przedstawiciele klientów są o wiele trwalej i silniej związani z instytucjami, które reprezentują i których kierownictwu bezpośrednio podlegają, a które — obok władz — stanowią najważniejsze składniki „otoczenia” instytu­cji bankowych i przemysłowych. Toteż wątpliwość, która się może komuś nasunąć przy analizie przykładu bankowego lub przemysłowego, nie dotyczy tyle tego, czy warto odróżniać krąg zewnętrzny od rdzenia (jak to było ze studentami), ile raczej tego, czy w ogóle krąg zewnętrzny należy do instytucji; czy nie chodzi tu po prostu o interakcję instytucji (ściślej jej uczestni­ków) z otoczeniem (z ludźmi wchodzącymi w skład otoczenia)?  Jeżeli w przykładzie szkoły wyższej studenci jako uczestnicy 1 kręgu zewnętrznego (choć w nieco inny sposób niż uczestnicy ;| rdzenia) jednak jakoś podlegali jej kierownictwu, to .w banku | i w przemyśle wyraźnie już brak trwałej zależności przedstawicieli klientów od kierownictwa obsługującej ich lub przez nieh  obsługiwanej instytucji (poza obowiązkiem stosowania się do 1 zwykle niepisanego regulaminu zachowania się klientów w lokalu „obcej” instytucji i do niekiedy opisanej umowy zawieranej | z nią przez klientów, np. przy otwieraniu w banku rachunku bieżącego).

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

WYRAŹNY I TRWAŁY RDZEŃ

Różnie się tez przedstawią stopień pozytywnego współdziałania j uczestników kręgu zewnętrznego w osiąganiu celów rdzenia instytucji. Weźmy sąd. Sędziowie i personel administracyjny to wyraźny, trwały rdzeń, którego celem jest ustalanie prawdy materialnej i wymiar sprawiedliwości. Prokuratorzy nie podlegają j prezesowi sądu i nie otrzymują płacy z kas sądu, lecz wraz z sądem dążą do tego samego celu. Nie wszystkie jednak „strony” | wiodące spór kierują się tym celem w swym działaniu. Na przy- ś kład słusznie obwiniony w sądzie karnym z pewnością nie dąży i z reguły do wykrycia prawdy. A adwokaci? A jednak działanie zarówno „stron”, jak i adwokatów wpływa wyraźnie na osiąga- ‚ nie celów sądu. Stanowią więc oni kręg zewnętrzny sądu.No a więzienie? Więźniów odsiadujących karę nie można chyba posądzić o to, że wszyscy świadomie i dobrowolnie dążą do „resocjalizacji’”. A jednak w praktyce w jakimś stopniu jej ulegają. W każdym razie ich działanie skierowane ku celom nie­zgodnym lub nawet sprzecznym z tamtymi ma niewątpliwy wpływ na stopień ich osiągania.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH

Nikt też chyba nie powie, że związek więźniów z więzieniem to „interakcja otoczenia z uczestnikami zespołu służby więzien­nej”.We wszystkich tych przypadkach można stwierdzić, że sto­pień realizacji celów instytucji jest funkcją działania zarówno uczestników rdzenia (personelu dydaktycznego, bankowego, wię­ziennego), jak i działania uczestników kręgu zewnętrznego (stu­dentów, klientów, „stron”, więźniów) choć działanie tych ostat­nich w różnym stopniu zmiefza do osiągania celów rdzenia.Stwierdzenie tych różnic w kierunku działania różnych kategorii uczestników kręgu zewnętrznego różnych instytucji wymaga sprostowania zbyt uproszczonego sformułowania, podanego w lekturze obowiązkowej i [Zieleniewski 1967a, s. 158], jakoby w skład kręgu zewnętrznego wchodzi­li li tylko ci, „których zachowanie się (ze względu na daną instytucję) po­winno się współprzyczyniać do jej powodzenia”. Trzeba by zastąpić słowa ! „powinno się współprzyczyniać do” słowami „wpływa na” (jej powodzenie). Spróbujmy teraz uogólnić nasze rozważania.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

SKŁAD INSTYTUCJI

W zespołach wchodzących w skład instytucji można prawie zawsze wyodrębnić: rdzeń instytucji, grupą ludzi bardziej trwale niż inni z nią związanych, współprzyczyniających się swym działaniem do osiągania celów wspólnych, podlegających bezpośrednio wspólnemu kierownictwu, czyli stanowiących jednostkę organi­zacyjną, dla których zazwyczaj wynagrodzenie za świadczenia na rzecz instytucji stanowi główne źródło utrzymania oraz jej krąg zewnętrzny, czyli zmienną grupę ludzi mniej trwale z nią związanych, którzy nie zawsze wprawdzie chcą swym działaniem współprzyczyniać się do jej powodzenia, lecz — póki instytucja istnieje, nie mogą przeszkodzić osiąganiu jej ce­lów, i których działanie w momentach ich interakcji z uczestni­kami rdzenia ma pozytywne lub negatywne znaczenie dla osią­gania tych celów; ludzi, których głównym źródłem utrzymania z reguły nie jest wynagrodzenie za pracę dla danej instytucji i którzy albo podlegają bezpośredniemu kierownictwu danej in­stytucji na innej zasadzie i w innym zakresie niż uczestnicy rdzenia, albo wcale mu nie podlegają. Podlegają natomiast bez­pośredniemu kierownictwu innej instytucji wchodzącej w skład otoczenia tamtej i sami są uczestnikami rdzenia owej innej in­stytucji, której kierownictwu podlegają.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

UCZESTNICY KRĘGU

W ten sposób niektórzy uczestnicy kręgu zewnętrznego da­nej instytucji w momentach interakcji z jej rdzeniem wchodzą w skład dwu lub więcej instytucji, mniej trwale w skład tej, w której są uczestnikami kręgu zewnętrznego, i bardziej trwale tej — z jej otoczenia — w której są uczestnikami rdzenia. Sta­nowią oni między instytucjami „wiązadła”, poprzez które może następować wymiana energomaterii i informacji.Stosunki łączące uczestników kręgu zewnętrznego z rdzeniem mogą być, jakeśmy widzieli, dość różne, i to przynajmniej z trzech względów; mianowicie ze względu na: a) kierunek, w jakim ich działanie wpływa na powodzenie wspólnej instytucji, a jeśli wpływa pozytywnie, to na intensyw­ność tego wpływu (stopień „współprzyczyniania się do powodze­nia”); b) stopień trwałości (powtarzalności) ich interakcji z ucze­stnikami rdzenia, i c) to, czy w ogóle nie podlegają oni kierowa­niu ze strony kierownictwa rdzenia czy też podlegają mu, lecz na innej zasadzie i w innym zakresie, niż uczestnicy rdzenia.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

RÓŻNORODNOŚĆ STOSUNKÓW

Ta różnorodność stosunków między uczestnikami kręgu zew­nętrznego i rdzenia może nasuwać wątpliwość, czy traktowanie ich jako jednej grupy uczestników zespołu przeciwstawionej uczestnikom rdzenia jest w ogóle uzasadnione.Wątpliwości takie wysunęła m. in. mgr Z. Janowska w swym referacie na wspólnym posiedzeniu seminarium doktoranckiego Zakładu Prakseologii PAN, Katedry Teorii Organizacji i Zarzą­dzania SGPiS i Katedry Ekonomiki i Organizacji Pracy UŁ, od­bytym w lutym 1968. Zwrócono wówczas uwagę m. in. na to, że w literaturze przedmiotu przeważa traktowanie osób zaliczanych przeze mnie do kręgu zewnętrznego „danej instytucji” (czyli instytucji stanowiącej punkt wyjścia rozważań) — bądź to tylko jako członków „innych” instytucji, bądź też jako członków „danej instytucji”, lecz nie wyróżnianie ich jako osobnej kategorii spośród ogółu jej członków. Pierwszy punkt widzenia zdaje się | przeważać wśród socjologów, drugi wśród specjalistów z dziedżiny teorii organizacji.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.

WZGLĄD NA KONSEKWENCJE

Wzgląd logiczny to wzgląd na konsekwencje logiczne, wypływają­ce z zastosowanego przez nas określenia instytucji jako organizacji w zna­czeniu rzeczowym oraz „stosunku organizacyjnego” jako stosunku „wpły­wania na powodzenie instytucji. Ponieważ działanie członków kręgu ze­wnętrznego wpływa na to powodzenie, musimy więc uważać, że łączy ich z nią stosunek organizacyjny, to zaś znaczy, że albo musimy ich trakto­wać jako wchodzących w jakimś sensie w skład instytucji, albo zdecydo­wać się na zmianę wspomnianych wyżej określeń. Tak np. J. Miller [1965] uważa pracowników, kierowników i właścicieli spółki za jej składniki. Ale klienta, który wchodzi z nią w jej pomieszczeniach w interakcję mającą istotne znaczenie, uważa za składnik innego systemu, który istnieje w oto­czeniu spółki i wchodzi z nią w interakcję w ramach „nadsystemu (sy­stemu wyższego rzędu). Może on to tak widzieć właśnie dlatego, że ws swym opracowaniu nie posługuje się w ogóle ściśle określonym po­jęciem stosunku ogranizacyjnego. Wzgląd teoretyczny polega na tym, że skoro empirycznie stwier­dzamy wzajemne oddziaływanie „danej instytucji” i „innych instytucji funkcjonujących w jej otoczeniu, to musimy uznać realne istnienie jakichś „wiązadeł” między nimi, bez których nie można by sobie wyobrazić wy­miany na odległość energomaterii i informacji.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aldona Kownacka, na co dzień prowadzę agencję reklamową bloga prowadzę w formie mojej pasji. Zamieszczam tutaj artykuły dotyczące mediów i reklamy. Jeśli podoba Ci się mój blog to zapraszam do zostawienia komentarza.